Legia FC Sokołów
                                                                       Fanzin





Nadmorskie Klimaty

21.08.2012 :: 17:42 Komentuj (0)





Łotwa


Losowanie drugiej rundy eliminacji do Ligi Europejskiej okazuje się dla nas łaskawe bo nie trzeba ruszać za Ural czy jeszcze dalej jak niektóre kluby z PL. Po wylosowaniu zespołu z Łotwy szybko zapada decyzja o wyjeździe i już w nocy ze środy na czwartek wyruszamy do Liepawy, trasa niezbyt daleka, jakieś 700km. Na początku jedziemy grupą czterech aut jednak to szybko się zmienia i na Łotwę docieramy już sami mieszanym sokołowsko-warszawskim składem. Po drodze oczywiście kilka spotkań z niebieskimi mundurami, najlepszy był jeden postój tego typu pod Augustowem gdzie w czasie kontroli jeden z mundurowych nie znając naszego celu podróży stwierdził iż Lipawa to ładne miasto :). Kolejne kontrola na granicy polsko-litewskiej, potem następna z drugiej strony tej granicy, no i jeszcze jedna przy wjeździe na Łotwę. Po dotarciu na miejsce znajdujemy nasz hotel gdzie okazuję się że także w nim nocują nasze „gwiazdy”. Szybkie ogarnięcie i ruszamy w stronę stadionu. Na mieście widać już dzikie hordy warszawskie, których zapewne tak obawiali się stróże na kolejnych punktach kontrolnych. Sam stadion okazuje się być położony w dużym parku i bardzo blisko Bałtyku. Samo wejście na stadion przebiega raczej szybko i bezproblemowo, na trybunie, którą otrzymaliśmy całą do dyspozycji melduje się około 1,5tys warszawskich kiboli. Samego meczu raczej nie ma co wspominać bo nasze pseudo gwiazdy pokazują taki poziom że w przerwie zwijamy się w kilka osób do pobliskiego lokalu gastronomicznego. Wieczorkiem część osób z naszej grupy w towarzystwie mocnych trunków wyrusza nad morze gdzie całkiem długo trwa konkretna degustacja. Lokale rozrywkowe tego wieczora były w większości pozamykane więc z tego typu atrakcji raczej nie było szans skorzystać.

Na drugi dzień część grupy wyrusza w drogę powrotną a skład z naszego samochodu zostaje pozwiedzać okolicę. Szybko powstaje plan wycieczki rowerowej i po krótkim czasie nasza czwórka śmiga wypożyczonymi rowerami. Po drodze oczywiście degustacja miejscowych specjałów, wycieczkę kończymy na szerokiej plaży nad Bałtykiem, tego dnia pogoda już jest o wiele bardziej sprzyjająca jednak tłumów nie widać. Wieczorem jeszcze degustacja złocistego napoju na 3 piętrowym tarasie i powrót do hotelu.

Jako że wyjazd bez przygód jest wyjazdem straconym to takowe mamy w sobotę czyli w dniu powrotu. Po wymeldowaniu z hotelu, na parkingu okazuje się że miejscowi hooligani przez duże H sprawdzili stan naszego ogumienia-efekt, dwie oponki do wymiany. Po szybkiej naradzie część składu wyrusza w poszukiwaniu jakiegoś zakładu wulkanizacyjnego i temat zostaje dosyc szybko ogarnięty. Z około 3 godzinnym opóźnieniem wyruszamy w kierunku Polski...

Na meczu 11 osób z Sokołowa.














Pamięci Żołnierzy Wyklętych

01.03.2012 :: 21:26 Komentuj (1)






Tak upamiętniliśmy poległych za wolność naszej Ojczyzny !

Cześć i chwała Bohaterom!














23.02.12 Sporting Lizbona - Legia Warszawa

26.02.2012 :: 11:53 Komentuj (0)







Planowanie naszej podróży zaczynamy już w dniu losowania w grudniu, jako że wynik nie był zbyt przychylny co do odległości, szybko skreślane są kolejne środki lokomocji takie jak pociąg, bus, czy auto. Wybór pada na samolot i jeszcze w grudniu mamy zakupione bilety do Lizbony. Szybko ogarnięty zostaje też nocleg w hotelu blisko centrum miasta. Do Lizbony wyruszamy 22 lutego w składzie warszawsko-skołowskim z lotniska na Okęciu. Na lotnisku zaopatrujemy się w trunek „pędzony na myszach”, który mimo obaw o nasz „stan” na końcu podróży jednego z uczestników wyczerpuje się już po 2 godzinach lotu, a ponieważ mieliśmy przesiadkę w Madrycie, tam też uzupełniamy zapas brązowego płynu.



W „bardzo dobrych” humorach w środę późnym popołudniem meldujemy się na lotnisku w Lizbonie, skąd szybko docieramy do wykupionego wcześniej hotelu. Na miejscu spotykamy znajomą ekipę sosnowiecko-warszawską, z która zaczyna się umacnianie zgody do późnych godzin nocnych.W hotelu w tym czasie urzędowało już około 40-50 osób w znanych nam barwach klubu ze stolicy, przez co obsługa miała przed sobą ciężkie noce. Jeden z ziomków zakupuje w miejscowym sklepie taki o to specyfik, nasza biedronka jest wszędzie :)



Na drugi dzień wyruszamy na zwiedzanie miasta. Na starówce i głównym placu miasta spotykamy mnóstwo legijnej braci w tym znajome osoby z LFCS, na różne sposoby umilającej sobie oczekiwanie na wieczorny mecz. Ze znajomymi z LFCS już nad samym morzem kontynuujemy degustacje miejscowych trunków, z których furorę robi piwo w zakręcanych litrowych butelkach szybko nazwanych „turbo ptysiami”. Dookoła przebywa mnóstwo osób w znajomych barwach, niektórzy nawet próbują kąpieli w morzu co wzbudza sensacje wśród miejscowych.



Tutaj należy dodać iż temperatura powietrza to około 18-20 stopni co w połączeniu ze słoneczną pogodą daje idealne warunki do korzystania ze słoneczno-wodnych kąpieli. Miejscowi chyba tego zbytnio nie rozumieją, ponieważ są zazwyczaj ubrani tak jak my w czasie dużych mrozów w Polsce. W miedzy czasie dowiadujemy się iż ogłaszana wcześniej na godzinę 16 zbiórka nie odbędzie się i wszyscy mają dotrzeć w okolice stadionu Sportingu swoimi siłami.


Na stadion udajemy się metrem i po krótkiej podróży jesteśmy w jego okolicach gdzie miejscowe siły porządkowe grupują nas w jednym miejscu. Mimo iż policja na początku wydaje się dosyć „cywilizowana” to jednak dochodzi do kilku spięć co już w drodze na stadion kończy się rozbitymi głowami i spora ilością siniaków wśród warszawskich kibiców.


Wejście na stadion idzie dosyć sprawnie i po szczegółowej kontroli(nawet zdejmowanie butów) meldujemy się na sektorach. W miedzy czasie na sektory nie udaje się wnieść sporej ilości pirotechniki oraz przygotowanej oprawy a nawet bębnów czy szczekaczki dla prowadzącego doping co w połączeniu z całodniową degustacją miejscowych trunków powoduje, iż doping tego dnia nie stoi na jakimś rewelacyjnym poziomie. Mimo wszystko warszawskie sektory prezentują sie przekozacko, liczba 2,5tys mówi sama za siebie.



Na stadionie w czasie meczu pozdrawiamy także klub z Gdańska, którego jedna flaga zgodowa zostaje powieszona na sektorze kibiców Sportingu. Wynik sportowy każdy zna, niestety musimy się pożegnać z Europą w tym sezonie, aż do sierpnia.


Po meczu w eskorcie policji zostajemy zapakowani do metra i odwiezieni do centrum Lizbony. Osoby, które przyleciały do Lizbony czarterami, wyruszają z centrum podstawionymi autokarami natomiast my udajemy sie do swojego hotelu, gdzie wczesnych godzin porannych trwa "analiza" spotkania.


W piątek mamy jechać do Fatimy w celu zwiedzania miejscowego sanktuarium jednak splot przypadkowych zdarzeń nam to uniemożliwia, pozostaje dalsze zwiedzanie miasta i degustacja miejscowych trunków.


Sobota to już powrót do Warszawy gdzie meldujemy się około godziny 15.


Podsumowując można stwierdzić, iż zaliczamy kolejny zajebisty wyjazd w Europę pokazując siłę warszawskich kibiców, szkoda straconej szansy na kolejny wyjazd, tym razem byłoby to UK. Mamy nadzieję że już w przyszłym sezonie Legia się spisze i pojedziemy razem z zawodnikami walczyć o LM, a wśród wspierających nasz klub kibiców na pewno nie zabraknie osób z LFCS w tym autora.


W Lizbonie obecnych 6 osób z Sokołowa.









01.03.12 Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"

26.02.2012 :: 11:43 Komentuj (0)



W tym tygodniu w szkołach, instytucjach państwowych, ośrodkach kulturalnych jak i na ulicach naszego miasta pojawiły się takie oto plakaty :




Pamiętajmy o ludziach, którzy walczyli o wolną Polskę !








Legia - Sporting 16.02.2012

17.02.2012 :: 00:00 Komentuj (0)




Za nami pierwszy mecz po kilkutygodniowej przerwie zimowej, na którym obecnych bylo 18 osób.





Patriotyzm uzależnia !

14.02.2012 :: 19:08 Komentuj (0)






Kolejna dawka najsilniejszego narkotyku!













Górnik Zabrze - Legia Warszawa

14.02.2012 :: 16:10 Komentuj (0)



Image and video hosting by TinyPic



Dnia 19.02.12, Legia Fc Sokołów zaprasza wszystkich kibiców i sympatyków stołecznej drużyny do wspólnego oglądania meczu: Górnik Zabrze – Legia Warszawa. Transmisja na dużym ekranie w barze „Pod Jaworem”. Start godzina 16:30. Podczas meczu istnieje możliwość nabycia gadżetów spod szyldu Legia Fc Sokołów.






Platforma śmiecie, kibiców oszukujecie !

13.02.2012 :: 20:02 Komentuj (0)














Chcesz fakty, dam Ci fakty !

30.01.2012 :: 21:30 Komentuj (0)









149 rocznica wybuchu Powstania Styczniowego

22.01.2012 :: 13:58 Komentuj (4)








PamiętaMY !



vlepiamy.pl

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl